Jak pracuję

Chcesz zmienić swoje
reakcje? Zacznij od
zmiany tego, co w środku.

Nasze pokolenie wie już bardzo dużo. Wiemy, że chcemy wychowywać z szacunkiem, empatią, dawać dzieciom prawo do emocji. I to jest piękne. Ale sama zmiana metod wychowawczych nie wystarczy — dopóki w trudnych chwilach włącza się automat z dzieciństwa.

Ola z książką dr Hawkinsa

Cycle breaking

Jesteśmy pokoleniem, które
chce czegoś innego.

Wiemy już, że to, jak wiele z nas było wychowywanych, często nie było w porządku. Chcemy wychowywać inaczej — z szacunkiem, empatią, dawać dzieciom prawo do emocji i czuć się przy nich bezpiecznie. I to jest naprawdę piękne.

Problem polega na tym, że próbujemy to zmienić przez zmianę metod wychowawczych. Na spokojnie — fajnie to wychodzi. Ale w trudnych chwilach, gdy dziecko nie słucha po raz dziesiąty, gdy jest wybuch złości, gdy jesteśmy zmęczone — włącza się automat. Podświadome wzorce z naszego dzieciństwa.

I wtedy reagujemy dokładnie tak, jak przyrzekałyśmy sobie, że nigdy nie będziemy. Nie dlatego, że jesteśmy złymi mamami. Dlatego, że żadna technika nie sięga wystarczająco głęboko.

Dlatego w mojej pracy działamy dwutorowo: z podświadomością mamy — uwalniamy to, co napędza automatyczne reakcje — i z edukacją nowych wzorców, by mama miała też narzędzia do codzienności.

Dlaczego inne metody nie wystarczają

Wiesz jak chciałabyś reagować.
Ale w stresie dzieje się inaczej.

Byłaś na kursach. Czytałaś książki. Znasz techniki. Wiesz, że masz mówić "rozumiem, że jesteś zły" zamiast krzyczeć. I mimo to — w momencie gdy dziecko po raz dziesiąty nie słucha — coś w Tobie wybucha.

To dlatego, że techniki działają na poziomie zachowania. A Twoja reakcja pochodzi z głębszego miejsca — z podświadomości, z emocji, które nosiłaś w sobie od dzieciństwa, zanim jeszcze wiedziałaś, co to znaczy być mamą.

Dopóki nie uwolnisz tego, co jest w środku — żadna technika nie da trwałej zmiany. Możesz kontrolować zachowanie przez chwilę. Ale poziom BYĆ zmienia się tylko wtedy, gdy pracujesz z tym, co naprawdę jest w Twoim umyśle i sercu.

Ola Kolczyńska — praca i nauka

Narzędzia

W swojej pracy łączę

01

Technika uwalniania emocji dr Hawkinsa

Fundament całej pracy. Uczysz się nie tłumić, nie wyrażać na zewnątrz i nie uciekać od emocji — ale pozwolić im być, poczuć je w pełni i puścić. To przynosi trwałą zmianę.

02

Praca z podświadomością

Kasowanie fałszywych przekonań o sobie, o dzieciach, o miłości — które zebrałaś przez całe życie. Kiedy je zobaczysz i uwolnisz, przestają Tobą sterować.

03

Praca z wewnętrznym dzieckiem

Wracamy do źródeł — do ran z dzieciństwa, do momentów, w których nauczyłaś się tłumić siebie. To jest klucz do zrozumienia, dlaczego reagujesz tak, jak reagujesz.

04

Wizualizacja

Praca z wyobraźnią i podświadomością, która pozwala dotrzeć do miejsc, do których słowa nie sięgają. Głęboka, uzdrawiająca i często bardzo zaskakująca.

05

Psychologia i wiedza o rozwoju dziecka

Rozumienie, dlaczego dziecko zachowuje się tak, jak się zachowuje — co stoi za wybuchami złości, buntem, nieposłuszeństwem. Wiedza, która zmienia perspektywę.

06

NVC — Porozumienie bez Przemocy

Nowe wzorce komunikacji z dzieckiem i partnerem. Jak stawiać granice, jak mówić o potrzebach, jak reagować gdy... Warsztaty co dwa tygodnie z Kingą.

Prawdziwe zmiany

Co mówią mamy,
które tą drogą szły.

Nie czułam tego flow do dzieci i że nie jestem obecna emocjonalnie... Teraz to się wszystko tak zmieniło, że ja się zachowuję po prostu jak wariatka. Wzruszam się jak tylko je widzę, czuję jakąś taką większą wdzięczność do nich. Płaczę z byle powodu, naprawdę wzruszają mnie pod każdym kątem. I mam wrażenie, że te wszystkie wady, które wcześniej widziałam u mojego syna — że jest taki bardziej wrażliwy i płaczliwy — to teraz mam wrażenie, że on ma tyle zalet. Serio, mi te płaczki w ogóle teraz nie przeszkadzają. Staram się go zrozumieć, pomóc, a nie z nim walczyć.

Daria

mama przedszkolaka i szkolniaka

Niosłam ją na ręku i do siebie mówiłam: jesteś ważna, jesteś ważna. Pamiętam, że jak miałam ją nieść na ręku wcześniej, to mówiłam: nie, nie będę Cię niosła, nie mam siły. A teraz z taką pełną wyrozumiałością miałam w sobie słowa: wyładuj się na mnie, teraz ja tu jestem i możesz się tutaj na mnie oprzeć. Niesamowite to było, że jednak wybrałam być przy niej i być wspierającą mamą, a nie tak jak wcześniej — wrzeszczeć, krzyczeć. A teraz jestem na siebie po prostu dumna.

Justyna

mama 2-letniego Mikusia i 5-letniej Mai

Poczuj to sama

Zacznij od darmowego audio uwalniania złości.

Możesz poczuć, jak działa ta metoda — zanim zdecydujesz się na cokolwiek więcej. 15 minut. Dziś wieczorem, kiedy dzieci zaśną.

Pobierz darmowe audio